Mandat czy wniosek do sądu? – różnice i skutki prawne
Wykroczenie drogowe w sądzie – mandat czy wniosek o ukaranie?
Niewielkie przekroczenie prędkości, kolizja na skrzyżowaniu, telefon w ręku podczas jazdy – większość kierowców przynajmniej raz w życiu spotyka się z zarzutem wykroczenia drogowego. W takiej sytuacji policjant może zaproponować grzywnę w drodze mandatu karnego albo – gdy odmawiasz przyjęcia mandatu lub sprawa jest poważniejsza – sporządzić wniosek o ukaranie do sądu. Wobec sprawcy wykroczenia policja kieruje wniosek o ukaranie do sądu zwłaszcza wtedy, gdy okoliczności są sporne, szkoda jest znaczna albo przepisy nie pozwalają na zakończenie sprawy mandatem.
Dla osoby zatrzymanej do kontroli to często decyzja podejmowana w kilka minut, a jej konsekwencje mogą być odczuwalne latami: wysoka kara finansowa, punkty karne, a nawet zakaz prowadzenia pojazdów. Adwokat Szamotuły wyjaśnia, jak wygląda postępowanie w sprawach o wykroczenia, czym różni się mandat od wyroku sądu i jak taka sprawa wpływa na tzw. „karalność”.
Wykroczenie a przestępstwo – podstawowa różnica
Zgodnie z art. 1 Kodeksu wykroczeń, wykroczeniem jest czyn społecznie szkodliwy mniejszej wagi, zabroniony przez ustawę pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny (co do zasady do 5 000 zł) lub nagany.Przestępstwo – opisane w Kodeksie karnym – jest co do zasady poważniejszym naruszeniem prawa, zagrożonym surowszą karą, w tym karą pozbawienia wolności.
W praktyce oznacza to, że:
- wykroczenie drogowe (np. spowodowanie zagrożenia w ruchu z art. 86 k.w.) jest rozpoznawane przez sąd rejonowy w odrębnym, uproszczonym trybie, a maksymalna kara grzywny jest niższa niż przy przestępstwach;
- za wykroczenie również „jest się karanym”, ale w reżimie prawa wykroczeń – to inna kategoria odpowiedzialności niż skazanie za przestępstwo.
Co istotne z punktu widzenia zapytań w stylu „czy wykroczenie to karalność” albo „czy za wykroczenie jest się karanym”: ukaranie za wykroczenie co do zasady nie powoduje wpisu do Krajowego Rejestru Karnego. Wyjątkiem są sytuacje, gdy za wykroczenie orzeczono karę aresztu – wtedy informacja może pojawić się w KRK. Natomiast dane o wykroczeniach są ewidencjonowane w policyjnym rejestrze wykroczeń oraz w systemach dotyczących ruchu drogowego.
Mandat karny – szybka grzywna na miejscu
Mandat karny to grzywna nakładana bezpośrednio przez uprawniony organ (np. Policję, ITD) w uproszczonej procedurze mandatowej uregulowanej w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia. Maksymalna wysokość mandatu za jedno wykroczenie wynosi obecnie 5 000 zł, a przy zbiegu kilku wykroczeń – 6 000 zł.
Przyjęcie mandatu oznacza, że sprawca:
- dobrowolnie uznaje się za winnego danego wykroczenia,
- rezygnuje z procesu sądowego – co do zasady nie ma potem możliwości zaskarżenia mandatu, poza wyjątkowym wnioskiem o jego uchylenie, gdy np. wystawiono go osobie niewinnej lub za czyn niebędący wykroczeniem.
W praktyce mandat może mieć różną postać. Najczęściej jest to mandat kredytowany, który opłaca się w terminie 7 dni. W razie nieobecności sprawcy Policja może wystawić tzw. mandat karny zaoczny, doręczany pocztą – po upływie 7 dni od doręczenia staje się on prawomocny, chyba że wcześniej został uchylony.
Wniosek o ukaranie do sądu – kiedy policja wybiera ten tryb?
Jeżeli kierowca odmawia przyjęcia mandatu albo przepisy w ogóle nie pozwalają na jego zastosowanie (np. gdy przewidziana jest kara aresztu, wysoka grzywna albo zakaz prowadzenia pojazdów), wobec sprawcy wykroczenia Policja sporządza wniosek o ukaranie i kieruje go do sądu rejonowego.
Wniosek o ukaranie zawiera m.in. dane obwinionego, dokładny opis czynu, podstawę prawną (np. art. 86 § 1 k.w. – spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym albo art. 51 k.w. – zakłócanie spokoju) oraz wskazanie dowodów, na których Policja opiera zarzuty. Sprawa otrzymuje numer w Rejestrze Spraw o Wykroczenia (RSoW), który jest wewnętrznym systemem ewidencyjnym Policji.
W praktyce do sądu trafiają zwłaszcza:
- poważniejsze wykroczenia drogowe, w których doszło do kolizji, obrażeń ciała lub dużej szkody majątkowej,
- sytuacje sporne, gdy kierowca kwestionuje pomiar prędkości, sposób przeprowadzenia kontroli lub sam fakt naruszenia,
- sprawy, w których taryfikator mandatów przewiduje bardzo wysokie sankcje i ustawodawca zakłada ocenę sądu.
Wniosek o ukaranie do sądu – co dalej dzieje się ze sprawą?
Wielu kierowców wpisuje w wyszukiwarkę „wniosek o ukaranie do sądu – co dalej”. Po wpłynięciu wniosku sąd:
- Bada najpierw, czy wniosek spełnia wymogi formalne (czy zawiera wszystkie dane, opis czynu, podstawę prawną i dowody). Jeśli nie – wzywa organ wnioskujący do uzupełnienia braków w terminie 7 dni, pod rygorem pozostawienia wniosku bez rozpoznania.
- Jeżeli dokument jest prawidłowy, sąd może wydać wyrok nakazowy na posiedzeniu niejawnym albo wyznaczyć rozprawę.
Wyrok nakazowy to orzeczenie wydawane bez udziału stron, na podstawie samego wniosku o ukaranie i akt sprawy. Jest doręczane obwinionemu listem poleconym. Od wyroku nakazowego przysługuje sprzeciw w terminie 7 dni – jego wniesienie powoduje, że sprawa trafia na zwykłą rozprawę.
Jeżeli sąd od razu wyznacza rozprawę, obwiniony ma status zbliżony do oskarżonego w postępowaniu karnym: przysługuje mu prawo do obrony, do składania wyjaśnień lub milczenia, do zgłaszania wniosków dowodowych (np. o przesłuchanie świadków, odtworzenie nagrania z wideorejestratora, opinię biegłego). W uzasadnionych przypadkach można skorzystać z uprawnienia z art. 40 k.p.w. i złożyć pisemne oświadczenie zamiast osobistego stawiennictwa na przesłuchanie.
Kara za wykroczenie drogowe – jakie ryzyko niesie sprawa w sądzie?
W postępowaniu sądowym sąd może orzec wobec sprawcy m.in. karę nagany, grzywnę, ograniczenia wolności lub aresztu, a przy wybranych wykroczeniach drogowych także zakaz prowadzenia pojazdów. Dla przykładu, art. 86 k.w. – spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym – przewiduje karę grzywny, a w szczególnie niebezpiecznych sytuacjach również możliwość orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów.
Po zmianach przepisów maksymalna grzywna, jaką sąd może wymierzyć za niektóre wykroczenia, sięga 30 000 zł, choć ogólna granica z art. 24 k.w. pozostaje na poziomie 5 000 zł, a wyższe limity dotyczą enumeratywnie wskazanych czynów, głównie w ruchu drogowym. W praktyce oznacza to, że w poważniejszych sprawach – szczególnie przy recydywie lub rażącym naruszeniu przepisów – ryzyko finansowe jest znacznie większe niż kwota typowego mandatu.
Równocześnie sąd ma możliwość uniewinnienia obwinionego albo wymierzenia łagodniejszej kary niż ta, którą „proponowała” Policja w formie mandatu. Dlatego przy poważniejszych zarzutach lub w razie wątpliwości co do okoliczności zdarzenia, dobrze przeanalizować, czy przyjęcie mandatu rzeczywiście jest najlepszym rozwiązaniem.
Wykroczenie drogowe a „karalność” – jakie są skutki na przyszłość?
W kontekście fraz „czy wykroczenie to karalność” lub „czy za wykroczenie jest się karanym” warto rozróżnić dwie kwestie:
Po pierwsze, każde prawomocne ukaranie za wykroczenie – czy to mandatem, czy wyrokiem sądu – oznacza poniesienie odpowiedzialności za czyn zabroniony. Może to pociągać za sobą skutki administracyjne (np. punkty karne, zatrzymanie prawa jazdy).
Po drugie, co do zasady grzywna za zwykłe wykroczenie drogowe nie jest ujawniana w Krajowym Rejestrze Karnym, z którego pochodzi standardowe zaświadczenie o niekaralności. Wpis pojawia się w KRK tylko wtedy, gdy za wykroczenie orzeczono karę aresztu. Natomiast informacje o wykroczeniach trafiają do rejestru wykroczeń i ewidencji kierowców naruszających przepisy – są to systemy policyjne, a nie publiczny rejestr karny.
W praktyce więc osoba ukarana za większość wykroczeń drogowych może otrzymać zaświadczenie o niekaralności z wpisem „nie figuruje w Krajowym Rejestrze Karnym”, choć jednocześnie jej historia wykroczeń może być widoczna dla Policji czy organów administracji.
Art. 51 k.w., art. 86 k.w. – nie tylko drogówka
Nie każda sprawa o wykroczenie dotyczy stricte ruchu drogowego. Często w praktyce pojawiają się również zarzuty z art. 51 k.w. (zakłócanie spokoju lub porządku publicznego – np. głośna muzyka w nocy, krzyki na ulicy) oraz z innych przepisów Kodeksu wykroczeń. W tych sprawach mechanizm jest podobny: mandat albo wniosek o ukaranie do sądu, wyrok nakazowy lub rozprawa, możliwość obrony i oceny dowodów.
Mandat czy wniosek do sądu – kiedy warto skonsultować się z adwokatem?
Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, czy lepiej przyjąć mandat, czy walczyć o swoje racje w sądzie. W drobnych, oczywistych sprawach (np. niewielkie przekroczenie prędkości bez ryzyka utraty uprawnień) mandat bywa najszybszym i najtańszym rozwiązaniem. Przy poważniejszych zarzutach – wysoka grzywna, groźba zakazu prowadzenia pojazdów, wątpliwości co do pomiaru prędkości, udział innych uczestników ruchu – warto rozważyć odmowę mandatu i obronę w sądzie.
Ważne, aby decyzja nie była skutkiem stresu i chęci „mieć to z głowy”, lecz świadomej analizy konsekwencji. Już na etapie kontroli drogowej można skorzystać z pomocy prawnika, który pomoże ocenić, czy w danym przypadku mandat jest uzasadniony, jakie są szanse na uniewinnienie oraz jakie dowody warto zabezpieczyć.
Jeżeli otrzymałeś wniosek o ukaranie za wykroczenie drogowe albo do domu dotarł wyrok nakazowy, nie zwlekaj – terminy na wniesienie sprzeciwu lub innych środków obrony są bardzo krótkie. Skonsultuj sprawę z profesjonalistą, który przeanalizuje akta i zaproponuje optymalną strategię postępowania.
Potrzebujesz wsparcia w sprawie o wykroczenie lub zastanawiasz się, czy przyjąć mandat? Skontaktuj się z kancelarią Aleksandry Rodakiewicz – telefonicznie, mailowo lub przez formularz kontaktowy na stronie. Razem ocenimy ryzyko, omówimy możliwe scenariusze i wybierzemy rozwiązanie, które najlepiej zabezpieczy Twoje interesy.