Czy można nagrywać rozmowę bez zgody? – aspekty karne podsłuchu
Miniaturowe dyktafony, aplikacje w telefonie, nagrywanie spotkań online – technicznie dziś każdy może zarejestrować cudzą wypowiedź. Wtedy pojawia się pytanie: czy można nagrywać rozmowę, nie informując o tym drugiej strony? A jeżeli nagranie już powstało – co grozi za nagrywanie kogoś bez jego zgody, czy takie nagranie może posłużyć jako dowód i czy grozi odpowiedzialność z kodeksu karnego (nagrywanie bez zgody k.k.)?
Poniżej znajdziesz uporządkowane wyjaśnienie, oparte na aktualnych przepisach (w szczególności art. 267 k.k. oraz przepisach o ochronie dóbr osobistych) i orzecznictwie sądów. Tekst dotyczy zarówno nagrań tradycyjnych, jak i nagrywania rozmów telefonicznych czy spotkań online.
Brak jednego przepisu „o nagrywaniu” – od czego zacząć analizę?
W polskim prawie nie ma jednego artykułu, który wprost odpowiadałby na pytanie: „czy można nagrywać rozmowę z kimś bez zgody”. Ocena legalności takiego nagrania zależy od kilku elementów:
Po pierwsze – czy osoba nagrywająca jest uczestnikiem rozmowy, czy osobą trzecią. Po drugie – jaki jest sposób rejestracji (ukryty podsłuch, aplikacja w telefonie, monitoring przedsiębiorcy). Po trzecie – do czego nagranie ma zostać użyte: wyłącznie do celów dowodowych, czy np. do publicznego upublicznienia w mediach społecznościowych.
W zależności od odpowiedzi w grę wchodzą różne reżimy odpowiedzialności: kodeks karny (art. 267 k.k.), ochrona dóbr osobistych na podstawie art. 23–24 k.c. oraz przepisy o ochronie danych osobowych (RODO).
Czy mogę nagrywać rozmowę, w której sam uczestniczę?
Najczęstsze pytanie brzmi: „czy mogę nagrywać rozmowę, w której uczestniczę”, również telefoniczną – „czy można nagrywać rozmowę telefoniczną bez zgody”. Aktualne stanowisko doktryny i orzecznictwa jest dość zgodne: polski kodeks karny nie zabrania co do zasady nagrywania własnej rozmowy, czyli takiej, w której bierzemy udział jako rozmówca.
Dlaczego? Przestępstwo z art. 267 k.k. dotyczy bezprawnego uzyskania informacji dla siebie nieprzeznaczonej – a uczestnik rozmowy otrzymuje tę informację w sposób naturalny, bo druga strona zwraca się bezpośrednio do niego. Rejestracja treści rozmowy nie zmienia faktu, że są to słowa skierowane właśnie do nagrywającego. Z tego powodu samo nagranie rozmowy, w której bierzemy udział (również rozmowy przez telefon), nie jest traktowane jako „podsłuch” w rozumieniu art. 267 § 3 k.k.
Odpowiedź na pytania: „czy można nagrywać rozmowę bez zgody”, „czy można nagrywać rozmowę z kimś” czy „czy można nagrywać rozmowę telefoniczną bez zgody”, jeśli mówimy o własnej rozmowie, brzmi więc co do zasady: tak, nie jest to przestępstwo. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności – nagranie może naruszać prywatność i inne dobra osobiste rozmówcy, zwłaszcza gdy zostanie wykorzystane w sposób wykraczający poza uzasadnioną obronę własnych praw.
Nagrywanie bez zgody a naruszenie dóbr osobistych
To, że uczestnik rozmowy nie odpowiada karnie za sam fakt nagrywania, nie oznacza jeszcze, że jego działanie jest neutralne cywilnie. Sądy wielokrotnie podkreślały, że nagrywanie rozmowy bez zgody może naruszać dobra osobiste rozmówcy, w szczególności prawo do prywatności, swobodę wypowiedzi czy tajemnicę komunikowania się.
W jednym z nowszych wyroków Sąd Najwyższy ocenił, że już samo potajemne utrwalanie wypowiedzi może być ingerencją w prywatność, a upublicznienie takich nagrań (np. w internecie, w mediach) – dodatkowo naruszać dobre imię i wizerunek nagranej osoby. W sporach cywilnych padają wówczas roszczenia o:
- zaniechanie dalszego rozpowszechniania nagrań,
- przeprosiny i usunięcie skutków naruszenia (np. usunięcie nagrania z sieci),
- zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę oraz odszkodowanie za konkretną szkodę.
Pojęcie „nagrywanie bez zgody – naruszenie dóbr osobistych” nie jest więc pustym hasłem. Nawet jeżeli nagranie powstało legalnie z punktu widzenia prawa karnego (uczestnik rozmowy nagrywa własną rozmowę), sposób jego wykorzystania może skutkować odpowiedzialnością cywilną, szczególnie gdy nagranie dotyczy spraw intymnych, zdrowia, życia rodzinnego czy sfery zawodowej rozmówcy.
Co grozi za nagrywanie bez zgody, gdy nie jesteś uczestnikiem rozmowy?
Zupełnie inna ocena dotyczy sytuacji, gdy osoba nagrywająca nie bierze udziału w rozmowie, lecz instaluje np. podsłuch w mieszkaniu, samochodzie, biurze lub korzysta z oprogramowania szpiegującego na cudzym telefonie. Wtedy w grę wchodzi już typowy podsłuch rozmów telefonicznych i bezpośrednich, wprost opisany w art. 267 k.k.
Zgodnie z tym przepisem karze podlega ten, kto bez uprawnienia:
- uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej (np. przełamując zabezpieczenia, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej),
- w celu uzyskania takiej informacji zakłada lub posługuje się
- a także ujawnia uzyskane w ten sposób informacje osobie trzeciej.
W praktyce właśnie pod te przepisy podpadają sytuacje, gdy ktoś nagrywa cudze rozmowy „zza ściany”, pozostawia w pomieszczeniu ukryty dyktafon, instaluję aplikację szpiegującą na telefonie partnera, pracownika czy dziecka, a także przechwytuje cudzą korespondencję elektroniczną. W takim wypadku odpowiedź na pytania: „czy można nagrywać kogoś bez zgody”, „czy można nagrywać rozmowę, w której nie uczestniczę” jest jednoznaczna: nie, to może być przestępstwo.
Ile grozi za nagrywanie bez zgody w rozumieniu art. 267 k.k.?
Za czyny opisane w § 1–4 art. 267 k.k. (w tym zakładanie podsłuchu i ujawnianie informacji uzyskanych w ten sposób) grozi: grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do 2 lat. Przestępstwo jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego, co oznacza, że policja i prokuratura podejmują czynności dopiero po formalnym złożeniu zawiadomienia.
Odpowiadając więc wprost na pytania: „ile grozi za nagrywanie bez zgody” czy „jaka jest kara za nagrywanie rozmowy bez zgody” – jeżeli chodzi o klasyczny podsłuch cudzej rozmowy, ustawowe zagrożenie wynosi do 2 lat pozbawienia wolności (obok grzywny lub ograniczenia wolności). Sąd może przy tym stosować również środki karne, np. zakaz wykonywania określonej działalności, jeśli czyn był z nią związany.
Czy nagranie rozmowy bez zgody może być dowodem w sądzie?
W praktyce osoby, które pytają „czy można nagrać rozmowę” albo „czy można nagrywać rozmowy bez zgody”, robią to dlatego, że myślą o wykorzystaniu nagrania jako dowodu – np. w sprawie o mobbing, w sporze z pracodawcą, w sprawie rodzinnej. Zarówno w postępowaniu cywilnym, jak i karnym, sądy przyjmują, że nagranie dokonane przez uczestnika rozmowy, nawet potajemnie, co do zasady może być dowodem, o ile jego autentyczność nie jest skutecznie kwestionowana.
Nie obowiązuje w Polsce zasada „owoców zatrutego drzewa” w takim zakresie, by każde potajemne nagranie z góry było wyłączone z postępowania. Sąd każdorazowo waży prawo do prywatności rozmówcy i wagę naruszenia przeciwko prawu nagrywającego do rzetelnego procesu i obrony swoich praw. W wielu sprawach – np. przy poważnych zarzutach mobbingu czy przemocy domowej – nagrania odgrywają kluczową rolę dowodową.
Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli sąd dopuści dowód z nagrania, osoba nagrana nadal może dochodzić ochrony dóbr osobistych, jeżeli sposób powstania lub wykorzystania nagrania naruszył jej prywatność czy godność. Ten dualizm – dopuszczalność dowodowa i jednoczesne ryzyko odpowiedzialności cywilnej – jest jednym z najważniejszych elementów, które należy uwzględnić, decydując się na rejestrację rozmów.
Czy „tajemniczy klient” może nagrywać rozmowę?
Osobny problem dotyczy nagrywania rozmów w relacjach biznesowych, np. przez tzw. tajemniczego klienta. Pytanie „czy tajemniczy klient może nagrywać rozmowę” pojawia się szczególnie często przy audytach jakości obsługi w bankach, sklepach czy call center.
Jeżeli tajemniczy klient sam uczestniczy w rozmowie (np. jako klient dzwoniący na infolinię czy odwiedzający placówkę), z punktu widzenia prawa karnego mamy do czynienia z nagrywaniem własnej rozmowy – a więc co do zasady nie dochodzi do popełnienia przestępstwa z art. 267 k.k.
Z drugiej strony nagranie takiej rozmowy zwykle zawiera dane osobowe pracownika (głos, wizerunek, czasem dane identyfikacyjne), a czasem także innych klientów. Przetwarzanie tych danych – ich przechowywanie, analiza, przekazywanie dalej – musi mieć podstawę prawną w rozumieniu RODO, a pracodawca powinien poinformować pracowników o stosowanych formach kontroli. Brak transparentności, nagrywanie „dla sportu” lub późniejsze upublicznienie nagrań może prowadzić do roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych i naruszeń przepisów o ochronie danych osobowych.
Kiedy warto rozważyć nagranie, a kiedy lepiej z niego zrezygnować?
Praktyka pokazuje, że sięgnięcie po dyktafon bywa uzasadnione, gdy chodzi o ochronę istotnych praw: bezpieczeństwa, czci, pozycji zawodowej. Przykładowo pracownik doświadczający mobbingu czy molestowania, małżonek zbierający dowody do sprawy rozwodowej, konsument walczący z nieuczciwym przedsiębiorcą – w takich sytuacjach dyskretne nagranie własnej rozmowy może być jedyną realną formą udokumentowania nadużyć.
Z drugiej strony nagrywanie „na wszelki wypadek”, z ciekawości czy z chęci późniejszego upokorzenia rozmówcy, najczęściej nie ma racjonalnego uzasadnienia. Ryzyko naruszenia dóbr osobistych rozmówcy, konfliktu etycznego, a nawet odpowiedzialności karnej (gdy nagrywamy osoby trzecie) jest wtedy nieproporcjonalne w stosunku do potencjalnych korzyści.
Potrzebujesz porady w sprawie nagrania rozmowy? Skonsultuj się z adwokatem
Każda sprawa dotycząca nagrywania rozmowy bez zgody jest inna. Znaczenie ma to, kto nagrywa, w jakich okolicznościach, jakie treści utrwala i jak chce później nagranie wykorzystać. Inaczej ocenia się pojedyncze nagranie rozmowy z pracodawcą w sprawie poważnego mobbingu, a inaczej wielomiesięczne podsłuchiwanie cudzych rozmów w domu czy w biurze.
Jeżeli zastanawiasz się, czy w Twojej sytuacji można nagrywać rozmowę, czy nie narazisz się na odpowiedzialność karną ani cywilną, albo masz już nagranie i chcesz je wykorzystać w sporze sądowym, warto skonsultować się z profesjonalistą. Adwokat Międzychód lub adwokat Szamotuły pomoże ocenić ryzyka, dobrać właściwą strategię procesową i przygotować odpowiednie pisma – od zawiadomienia o przestępstwie z art. 267 k.k., po pozew o ochronę dóbr osobistych lub odpowiedź na roszczenia strony przeciwnej.
Im wcześniej uzyskasz wsparcie prawnika, tym łatwiej będzie uporządkować materiał dowodowy i uniknąć błędów, których później nie da się naprawić – na przykład bezrefleksyjnego upublicznienia nagrań w internecie. Jeżeli masz wątpliwości, czy nagrywanie bez zgody jest w Twoim przypadku dopuszczalne, lepiej zapytać prawnika zawczasu, niż tłumaczyć się później przed sądem.